Wspominamy pierwsze urodziny kawiarni Na Winklu!

Niedawno podeptaliśmy roczek!

Ale to była szacowna rocznica, Przeozdobna Frekwencjo!

I to nie byle jaka, bo podwójna!

    Pierwszego dnia bawiliśmy się głównie gwarą i językiem, bez którego – ani rusz! Całujemy za to w oba policzki Stowarzyszenie Gwary Warszawskiej, które gadało razem z nami. Później – w blasku letniego, praskiego słońca, aby chronić się przed nim i czas urozmaicić – graliśmy w teleturniej Jeden z Dziesięciu. Potem, w aliganckim towarzystwie Heńka Małolepszego, Kapeli Szczupaki i olśniewających Serwus Pań graliśmy potem w Składzie Butelek, aby się wytańcować i uczcić nasze urodziny. Odwiedził nas tam nawet sam Michał Fogg – wnuczek znanego i kochanego Pana Mieczysława!

    Przytarabanił się lud warszaski i praski na tańce i fokstroty wywijał! Zabawa była że hej!

    Drugi dzień natomiast, Szanowna Publiko, naszej radości i uciechy, zdobiła Gra Miejska inspirowana biografią Mieczysława Fogga. Zaangażowała się w nią cała ferajna Winklowa z gośćmi, a nadto odbyły się atrakcje dla niezupełnie letnich, to jest bajbusów, dzieci znaczy się, pod tę okazję Dnia Dziecka. Zagrali też na Winklu Brassowianki i Ryśko Cieć, muzyczkie akuratną zapodając.

    A potem to jeszcze uskutecznilim Dzień Dziecka dla najmłodszych cwaniaków, nieraz nieczytelnych jeszcze i niepisemnych, ale bystrych jak to warszaska dusza nakazuje.

    Nie obeszłoby się również bez Spaceru Miejskiego z Tytusem – wyjście z chałup przy tak pięknej pogodzie połączony z edukacją o Pradze Nowej i Pradze Dawnej to zawsze świetny plan! Spacerowiczów było co niemiara.

    I tak hucznie obchodziliśmy tą podwójną, a jakże specjalną rocznicą, w której splotły się pierwsze urodziny Winkla i sto dwudziesta piąta rocznica urodzin Mieczysława Fogga.

    Dziękujemy wszystkim tym, którzy współtworzą Winkiel z Nami – życzmy sobie nawzajem kolejnych pięknych i barwnych lat! Dziękujemy tym bardziej szanownym Klientom – bez Was by Nam nie wyszło, więc świętujmy razem! Zabawa wre nadal. Anawa!

    Wywijasy w tancbudzie współfinansowało m. st. Warszawa.