Chociaż w poniedziałek styka sto dwadzieścia sześć lat od urodzin Ludwika Sempolińskiego, to my świętujemy już w niedzielę, bo w poniedziałki jesteśmy zamknięci, a okazja taka, że szkoda czekać. Już dzisiaj siedemnastego sierpnia o piątej po południu widzimy się Na Winklu na wieczorze z tym warszawskim elegantem jakich mało. Śpiewał w Morskiem Oku, Cyruliku i Ali Babie, a cała Warszawka miała do niego słabość. Potrafił tak zakręcić, że ludzie ryczeli ze śmiechu, a za chwilę ocierali łzy wzruszenia.
Na Winklu polecą jego szlagiery śpiewane na żywca, będzie szpas, poczujecie się jak w starej Warszawie pełnej śmiechu, nucenia i podwórkowego bajeru.
Nie marudźcie ino wbijajcie jutro na piątą, bo będzie klimat ze śmiechem, ze stylem i z serduchem, co tylko stara Warszawa miała.
Ludwik Sempoliński – mistrz sceny kabaretu i operetki. Będziemy wspominać jego wdzięk, szyk i niepowtarzalny styl przedwojennego eleganta.
Projekt współfinansowany ze środków m.st. Warszawy.
Do zobaczenia Na Winklu – miejscu spotkań tradycyjnej kultury Warszawy.





#SąsiedzkieWieczory#NaWinklu#WarszawskiFolklor#kulturaWarszawy#PragaPółnoc#kultura#warszawa