Niewielka ceglana kamieniczka narożna, o surowej, czerwonej fasadzie wyróżnia się spośród nowoczesnej zabudowy rejonu Ronda Wiatraczna: przypomina czasy dawnego Grochowa, robotniczego i małomiasteczkowego: przed wojną w jej wnętrzach mieściła się jedna z najsłynniejszych warszawskich piekarni, którą prowadził niejaki Teodor Rajchert – piekarz niemieckiego pochodzenia. Podobnie jak wielu przemysłowców, kupców i rzemieślników w Warszawie przełomu XIX i XX wieku, Rajchert był Polakiem z wyboru, który z czasem stracił kontakt z niemieckimi korzeniami. W 1913 roku kupił wraz z żoną działkę na Grochowie, na której w kolejnych latach zbudował prawdziwe „chlebowe zagłębie” Warszawy.
Piekarnię Rajcherta przy ul. Grochowskiej 224 wzniesiono w latach 1918-1927 (inne źródła mówią o roku 1926). Pomimo, że budynek z zewnątrz wygląda jak jedna kamienica, w rzeczywistości kompleks składał się także z fabryczki z kominem mieszczącej zakład produkcyjny piekarni oraz stróżówki. Rajchert nadał piekarni dumną nazwę – „Europejska”. Nazwa nie okazała się przesadzona – piekarnia i sklep firmowy uchodziły za jedne z najlepszych w Warszawie. W wyroby u Rajcherta zaopatrywali się nie tylko mieszkańcy Grochowa, ale i Warszawiacy z innych, nieraz odległych części miasta. Śródmieście mogło bić na głowę inne dzielnice pod względem swoich kawiarni i lokali rozrywkowych: ale najlepsza piekarnia znajdowała się właśnie przy Grochowskiej.
Pieczywo od pana Rajcherta jadła cała Warszawa: ceniono je za jakość, wynikającą m.in. z doskonałej mąki, którą sprowadzano z młynów przy ul. Marymonckiej.
Dobrą passę grochowskiej kawiarni przerwał wybuch II wojny światowej: już w pierwszych dniach września 1939 roku budynek piekarni został ostrzelany i uszkodzony. Ślady po ostrzale do dziś widoczne są na ścianach dawnej piekarni od strony ul. Wiatracznej. Mimo tego Rajchert kontynuował wypiekanie chleba, także dla organizacji świadczącej pomoc potrzebującym.
Teodor Rajchert zginął tragicznie na kilka dni przed wybuchem Powstania Warszawskiego, 25 lipca 1944 roku, podczas sowieckiego nalotu. Przebywał wtedy w Międzylesiu.
Po wojnie piekarnię upaństwowiono: istniała (w przekształconej formie) aż do 2000 roku. Budynek dawnej piekarni „Europejskiej” jest dzisiaj ostatnim tak dobrze zachowanym reliktem industrialnej zabudowy przedwojennego Grochowa.

Wpis powstał powstał w ramach projektu „Dawna kultura Warszawy na Pradze-Południe”, współfinansowanego przez m.st. Warszawę – Dzielnicę Praga-Południe