W tyjatrze na ulicy Dworskiej tuż przed gazownią Warszawiaki wystąpią z kabaretem.

Poniżej jenformacja formalna o występie naszej Ferajny:
1017147_679242495457348_152918944_n

“W cyklu “Warszawskie Spotkania Teatralne” Fundacja Warszawiaki wraz z Grupą Teatralną Warszawiaki zapraszają na przedstawienie:

“Grunt to forsa”

Występ z utrzymany jest w konwencji „retro”.
Program kabaretu pt “Grunt to forsa” to połączenie dialogów i monologów czerpanych z przedwojennej prasy humorystycznej oraz szlagierów warszawskiej ulicy i estrady. W programie m.in. utwory z repertuaru S.Grzesiuka, E.Bodo, czy A.Dymszy. Muzyka grana jest na żywo przez kapelę oraz śpiewana przez aktorów odgrywających poszczególne role. Piosenki nawiązują do przestawianych skeczy tworząc z nimi spójną całość. Zarówno muzycy, jak i aktorzy występują w kostiumach stylizowanych na przedwojnie.
Aktorzy biegle posługują się warszawska gwarą. Wśród postaci nie brakuje „Mańki z Pelcowizny” czy też „Aliganta z marymonckiej mąki”.

Przedstawienie „Grunt to forsa” to luźne, humorystyczne wspomnienie dawnego, minionego już świata. Świata ulicznych handlarzy, cyrków podwórzowych i kontrastującego do nich świata kultury i dobrych manier.

Scenariusz i reżyseria: Matina Bocheńska

Występują:
Antoś (Jakub Kozak), Mańka (Matina Bocheńska), Inteligent (Jan Jastrzębski)

Kapela w składzie: Wojciech Buda (akordeon), Sylwester Kozera (bandżola),
Tadeusz Czechak (gitara), Grzegorz Domański (bęben), Andrzej Fortuna (kontrabas), Aleksy Baszun (klarnet/saksofon)

Bilety:
10 zł w przedsprzedaży (do dnia 2.IV.14))
15 zł w dniu występu.
Przedsprzedaż, rezerwacja: kontakt: grzegorz.domansk@gmail.com”
Liczba miejsc ograniczona

http://www.warszawskie.org/repertuar/imprezy-towarzyszace-repertuar

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Po szemrańcu na Powązkach czyli jak było na 3ej bibie Warszawiaków

Szermranie mandoliny Sylwestra Kozery…tańczyli legularne cwaniaki i dziewczyny – żadne tam pozery. Saksofon , Gitara Heńka Małolepszego i harmonja insza także samo grały jak malowane. O czem tu sie pisze? O Warszawskiej Marmeladzie czyli jam session które finszowało Szemrany karnawał na Burakowie. Parę godzin wcześniej jednak było tak:
Od 8ej wieczorem na Burakowskie ulice no.12 zaczęli sie schodzić ludzie. Faceci w oprychówkach, gentelmani w jesionkach i fedorach dentych na czerepach, arynszokracja wszelakiego sortu, apatyczne, nie można powiedzieć, damy z piórami kurzemi na głowach i kobity z lisami srebrnemi na szyjach. Co chwilkie owierały sie drzwi i wtarabaniały się coraz to nowe osoby. Sportowiec mimo woli w pumpach i nadżartej bez mole rymanarce gamzał wymachując pompką od rowera. Nie było jednak co mieć mojra – Bronet, któren później miał się, jak to określiła jedna z uczestniczek szemrańca, okazać podobnież przystojnym witał wchodzące publikie formalnie faktycznie ale rzeczywiście. Kręcił korbą i czasem puszczał w luft smutne melodje z gramofonu. Karnawał i owszem ale mniejsce tuż nieopodal parku sztywnych nieboszczek i nieboszczyków skłaniać powinno do zadumania się nad marnością ludzkiego żywota. Przypominały o tem dźwięku z płyty wchodzące publkie do CDK-u czyli „Cmentarnego Domu Kurtury“ cytując tu wspomnianego wcześniej gamzatego broneta w jasnej i nie zdefaszonowanej cyklistówce. Obok broneta siedziała szatynka, która antre uskuteczniała. Przez mantykowania grosz sypał się i towarzystwo zostawiwszy odzienie ładowało się na piętra budenku, gdzie lata chwila miały się antrakcje wieczoru rozpocząć. Tu warto jednakowoż wspomnieć o cwajnosie. Temu psemu smutno patrzyło się z pyska. Nietęga mina tego brysia miała swe powody w ilości osobników w nakryciach głowy. Buldogowi temu, bo też temu psemu tak po rasowej suce sie zostało czyli mówiąć krócej psu spod ogona nie wypadł nie pasowały osobniki z zakrytemi głowami. Brechał jak cholera i sie pieklił niemożebnie. Taka dola psia. Pies musi sie wybrechać a człek młody wyszumieć. Tak też sie działo na Szemranem Karnawale.

Szlagiery lat 30 przepełniały piętra dwa Cedeku. Tłumnie zgromadzona ferajna została wzięta w ogień pytań dwóch członków trupy Warszawiaków. Blondyna i broneta od pompki, któren wespół maglował publikie. Pytano o Stolice, osobistości związane z Warszawą a także szprawdzano obycie z mową warszawską. Publika, co było oczywiste radziła sobie pysznie i odbierała nagrody ufondowane bez znany wszystkiem Dom Towarowy Braci Jabłkowskich. Następnie na deskach pojawiła się Szefowa czyli Mańka. To oznaczało tylko jedno – Szkoda nerw dla monalizy, czyli najnowsze pierwsze wydanie Kabaretu Warszawiaków. Było klawo z warszawskiem szytem i piosenką. Oklaski, okrzyki i wiwaty publiki zakończyły występ o perypetjach Antosia, zadziornej Mańki i aliganata z morskiej piany, któren okazał sie mieć łeb wcale nie ufarbowany. Po przerwie na baberbusza i chleb ze szmalcem publika miała możność właśnoręcznie wysłuchać Kapeli Czerniakowskiej. Że jej koncert był z biglem i z grajcem to za mało powiedziane. Po występie Facetów z czerniakowskiego Dołu prym miały kobity z Bluszcza. Pokazy wieczornych tualet połączone z powabnem czarem dam z tej grupy historycznej były bez uczestników biby bardzo gromko oklaskiwanemi. Insze antrakcje posypały się już jak z rękawa – Wymieńmy tu choć tańce Tangopoematu i kinomatograf śtamaków z Gwary Warszawskiej czy wybranie najszykowniej ubranego faceta i facetki.

Pod koniec nie jeden zakałapućkał się przy bufecie ale już nie mówmy i piszmy o tem

Tak więc bardzo nam miło że nam jest przyjemnie i zobaczemy się za rok!

Polecamy sie na przeszłość

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Śiemrana bibka na Burakowie – czyli Szemraniec Warszawiakowy

afisz szemrany

Zapraszamy Wasz na trzecie odsłone Szemranego Karnawału! Szemraniec to największa bibka karnawałowo-varsavianistyczna organizowana bez Mańke Druciak i ferajne Warszawiakową. W tem roku przypada nam bawić się w ostatki, a co za tem idzie-będziemy tańczyć do rana! Jak tradycja nakazuje, kto się przywalcuje na Burakowskie zobaczy PREMIEROWY WYSTĘP KABARETU Grupy Teatralnej Warszawiaki! Ale wiadoma rzecz, to nie wszystko! Nogi ponosić nasz będą pod koncerta… KAPELI CZERNIAKOWSKIEJ! A po koncercie? Potańcówka do rana i WARSZAWSKIE JAM SESSION! I mimo, że to już wiele to na tem atrakcje się nie kończą…kto był na choć jednej edycji Szemrańca, wie w czem sęk i niechybnie zjawi się 28mego lutego w Cedeku. A kto nie był? Zapraszamy! Godzina 20ta – wstęp 20zł/10zł dla osób ubranych z faszonem, znaczi się wysztyftowanech na 102! Dla muzyków z jenstrumentamy wstep gratis! Aha! Jeszcze jedna rzecz! WARSZAWIAKI ŚWIĘTUJĄ ZAŁOŻENIE FUNDACJI! Trza będzie się napić własnoręcznie!

Byczo będzie! Pies z tem że smentarz blisko.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Zgon ostatniego Ułana 26. Pułku Ułanów Wielkopolskich

Robert Renke

Warszawiaki miały przyjemność kilkukrotnie gościć u Pana Roberta Renke. Nie zapomnimy o Nim. Wieczne odpocznienie racz Mu dać Panie.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Reportaż radjowy

Tutaj możecie Państwo Szanowne własnoręcznie wysłuchać radjowego wywiadu z Matiną Bocheńską- Szefową Warszawiaków. W tle pojawia sie i znika Piotr Gie.

Zapraszamy na audycje. Halo Halo tu Polskie Radjo Warszawa

 

radjo

http://www.polskieradio.pl/80/1007/Artykul/1025946,Warsiawianka-Urszula-ZoltowskaTomaszewska

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Zgon Pana Kordjana Tarasiewicza

Ze smutkiem donosimy o tem, iż dzisiej zmarł w Warszawie Pan Kordjan Tarasiewicz, znany polski przedsiębiorca, właściciel Firmy Pluton, Warszawiak, autor wielu książek, człowiek – historja. Przeżył wiek i 3 lata w Warszawie.

Wieczne odpocznienie racz Mu dać Panie.

Warszawiaki miały przyjemność kilkukrotnie spotkać Pana Tarasiewicza i przeprowadzić z Nim wywiady. W niedalekiej przyszłości część Jego wspomnień zostanie umieszczona na tej witrynie.KT RIPf

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Warszawiaki w Lubartowie dali drakie, że sie zowie…

Doniesienia mniejscowego kurjera są prawdziwemi bez dwóch zdań.

Trupa Warszawiakowa dnia 1go grudnia br. odwiedziła Lubartów. Na występa na prowincji zostaliśmy zaproszeni na tak zwane witryne teatralne. Draka cała odbywała się dość daleko od Pragi i Warszawy. Grubo ponad 4 mile było drogi do przebycia ale przez przeszkód, nie licząc kur biegającech po jednej bocznej szosie dotarliśmy przywitani pięknem afiszem z naszemi podobiznami do budenku szkoły, gdzie “PMDK w Lubartowie” zaaranżował występa. Organizatorzy bardzo mile nasz ugościli dając nam nawet pana ładnego, któren oprowadził nasz po całem mnieście. Witryna tejetralna nie była rzecz oczywista tylko dla Warszawiaków. Nasze występa kabaretowe zaordynowano na koniec. Przed nami pokazywała się z aktorskiej strony młodzież z różnemi przedstawieniami. Występa tech podlotków były całkiem klawe i bardzo nam przypadły do gustu. O godz.ósmej wieczorem wtarabaniliśmy się na deski i “Chodź na Pragie” dało się obejrzeć własnoręcznie w sali występowej lubartowskiej budy gimnazjalnej. Publika, na którą co warto napomknąć składała się głównie młodzież szkolna, była niewązko zadowolniona naszem artystycznem występieniem. Handlarz bazarowy wciskał lep na muchi znakiem tego bajerować chciał publikie. Sam jednak został własnoręcznie bez zawodowego doliniarza zrobiony na cacy i pozbawiony fachowem ruchem zza parkana skórzanego pugilaresa. Potem śpiewy i inne sketch’e nakłoniły publkie lubartowskie do oklasków i bisowania naszej Grupy.

Było klawo. Organizatorzy dziękowali nam za udany występ. Młodzieży kabaret w starem wydaniu do gustu przypadł.

Warszawiaki zadowolnione wróciły do Stolicy późną nocą z przekonaniem, iż z pewnością odwiedzą jeszcze gościnne progi Lubartowa.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

U Dzika z fantazją i biglem – czyli Warszawiaki na Belwederskiej

W wilję nocy listopadowej, kiedy to w roku 1830 przypuszczono atak na Belwerder Warszawiaki wystąpili z wyjątkowem występem czyli na “Wieczorze z fantazją Ułańską”!

Na ulicy w Belwederskiej, w pięknej willi, w której egzystuje kurturalna knajpa Dzik 28go listopada wieczorem pojawiła się ferajna z innem niż zwykło się ją widywać lepertuarem. Było kabaretowo; można było własnoręcznie obejrzeć sketche przeplatane piosenkami wojskowemi, ułańskiemi. Publika Szanowna, wśród której było wielu szanownech gości – Kombatantów, Powstańców Warszawskich mogli przenieść się w czasy Pierwszej Kadrowej, gdy odzyskana dopiro co niepodległość była na ustach wszystkich. Do czasów, gdy Powstańcy Styczniowi, znów mogli włożyć swoje granatowe mundury i przechadzając się po Parku Praskiem wspominać dawne wojskowe dzieje a młodzi ułani po wielu potyczkach odstawili swoje lance i wespół z całem narodem świętowali odzyskanie niepodległości po 123 latach zniewolenia.

Ułani na scenie śpiewali pięknie. Publika klaskała. Kombatanci dziękowali, zakładali mowy. Ober naliwał na wiwaty, na toasty. Po występie odegrano kilka piosenek warszawskich. Potem żołnierze pokazali co potrafią na parkiecie. Było z grajcem i biglem.

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Szanowne Państwo Grupa Teatralna Warszawiaki w wigilię podchorążackiej nocy listopadowej zaprasza na “Wieczór z fantazją Ułańską”!
Szpecjalnie z tej okazji zagramy dla Wasz koncert na żołnierskie nutę.Podczas wieczoru usłyszą Państwo melodie śpiewane przez żołnierzy Armji II RP. Nie zabraknie również wspomnień szarż wojennych i tych miłosnych. W przerwach posłuchać będzie można śpiewu ułańskich żurawiejek i opowieść z życia ułanów.
W programie przewidziane również polki i inne tańce. A więc “kto tradycji nie szanuje niech nas w d… pocałuje, my tradycje szanujemy i wieczorem wypijemy” Do zobaczenia wieczorem 28 listopada!

adres: Belwederska 44
wstęp: 15złp
godz: 20.00afisz

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

23 listopada – URODZINY OPARÓW ABSURDU – koncert

Mili Państwo!
To już siedem latek mineło jak niedaleko monopolu spirytusowego na Ząbkowskiej otworzyły się Opary Absurdu! Klawe to mniejsce do codziennech spotkań na haberbusza, wódeczkie i temuż podobnież.
Znakiem tego lubileusz ten zacny trza odpowiednio przyjąć i keliszek za następny roczek wychylic!

Na te szpecjalną okazję przybędą sztamaki z Grupy Teatralnej Warszawiaki, tem samem zapowiada się nie lada draka, piosenek a i warszawskiego humoru zabraknąć nie może.
A skoro nie może to nie zabraknie!

Warszawiaki wystąpią w składzie:

Gabriele Mościcka: akordeon, wokal
Tadeusz Czechak: gitarra
Sylwester Kozera: banjolka
Grzegorz Domański: bęben, wokal
Jakub Kozak: wokal, pogadanki.
Matina Bocheńska: wokal, pogadanki.

wstęp za friko. Ciasno będzie więc warto wtarabanić się do lokalu wcześniej.

godz. 9ta wieczorem (21.00) – 23 listopada

Posted in Bez kategorii | Leave a comment

Koncert – 16 listopada – występ z piosenkami patriotycznemi za Warszawą 4 mile…

Występ dla starszech Państwa, lepertuar patriotyczny.
Remiza w Nowej Wsi koło Warszawy (na wysokości Pruszkowa) – jadzie się cały czas Aleją Jerozolimską bez Warszawe w strone Milanówka, Grodziska. Od centrum W-wy 16 km. Występ uskutecznimy w remizie strażackiej.

16 listopada godz. 17

Posted in Bez kategorii | Leave a comment